Według statystyk Toronto jest
najmniej lubianym miastem w Kanadzie. Nic dziwnego, skoro to właśnie w
tym miejscu na Ziemi najczęściej ląduje UFO; niecałe dwieście kilometrów
od Stolicy Ontario, urodził się utalentowany Justin Bieber, a za picie
alkoholu i przeklinanie w miejscach publicznych można zostać obdarowanym
karą pieniężną. Na każdym kroku czyhają gangi imigrantów, którzy sieją
postrach na ulicach miasta, choć bez pytania na cudzą posesję nie wejdą,
bowiem dobre obyczaje to podstawa. Ponadto sama Kanada jest krajem
ludzi otyłych, bo z natury do aktywności fizycznej się nie palą, a
wszędzie dostają się samochodem.
Gdyby
skupić się na wadach kraju, jak i samego miasta, wymieniać moglibyśmy
do białego rana. Jednakże dla zachowania równowagi, przez chwilę
porozmawiajmy o jego zaletach.
Kanadyjczycy
są narodem bardzo tolerancyjnym, szanującym inne tradycje, a samo
Toronto jest najbardziej wieloetnicznym miastem świata. Pod koniec
lutego załapać można się na wielki karnawał, a w czerwcu wybrać się na
paradę homoseksualistów. Toronto, jak i cała Kanada, słynie z przemiłych
policjantów w czerwonych mundurach, w większości siedzących na
koniach. Produkcja syropu klonowego jest o wiele bardziej dochodowa niż
pędzenie bimbru. Pamiętaj - nie karm jednak
misia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz