czwartek, 6 marca 2014

[K] Po prostu idź dalej i miej w dupie to co myślą inni. Rób co musisz zrobić - dla siebie.


Jack Christopher Collins

aktor i buntownik
14.01
i znów Toronto

Urodzić się w Toronto, by po 30 latach życia w wielkim świecie wrócić....
Stajesz w progu rodzinnego domu i dopada cię przeszłość. 

Mały chłopiec bawiący się na placu zabaw. Z dala od reszty. Sam buja się na huśtawce i szepce coś pod nosem. Rówieśnicy mają to gdzieś. Przychodzą rodzice. "Uśmiechnięci, wpół objęci". Jednak ten chłopiec wie, że w domu będą krzyczeć. Teraz się całują, a tam będą się bić. O nim nie myślą. Nawet nie pytają co robił. Mógłby spokojnie pić, palić, a oni nic by nie zauważyli. Bo nie zauważyli, gdy tak się stało.

Szkolny korytarz. Roześmiany, mały przystojniak. Wolałby szukać przygód niż zadawać się z dziewczynami, ale one mu nie pozwalają. Uczeń z niego taki sobie, ale zaczyna wykazywać się w przedstawieniach. Z niechęcią przyjmuje wciśnięte mu role. Do domu wraca sam. Z twarzy znika uśmiech. O Toronto, czemuś go nie oszczędziło?!

Pierwszy wyjazd za granicę. Rodzice nadal nie zwracają na chłopca uwagi. Nie dają pieniędzy na opuszczenie kraju. Chłopak sam zarabia na wyjazd. Jednak opłacało się chodzić na koło teatralne. To dzięki temu ma możliwość ucieczki. Dwa dni po wyjeździe z przyjaciółmi dostaje wiadomość. "Matka nie żyje. Zamykają mnie w więzieniu. Jestem niewinny synu. Ty to wiesz, prawda? Jestem twoim ojcem i zawsze cię kochałem. Jeśli mógłbyś zrobić cokolwiek...."  Wcześniej ojciec nawet o nim nie pamiętał, ale mimo to chłopiec wpłaciłby kaucję, gdyby nie wydał pieniędzy na wycieczkę.


Do Toronto nie ma poco wracać. Nagroda za rolę w przedstawieniu i szansa na wybicie zamykają ten rozdział. Teraz będzie aktorem. Toronto zostało w tyle. Mdłe wspomnienia. Nawet nie widział grobu matki, nie spotkał się z ojcem w więzieniu, nie wysłał do niego listu.


Szkoła aktorska. Wspaniałe role, masa zabawy i pierwsza miłość. Serce chłopca łopotało radośnie na widok koleżanki. Ona posyłała mu frywolne spojrzenia, a on marzył o ich wspólnej przyszłości. Jednak ona, jak i później inne kobiety, złamała mu serce po dobrej zabawie. Do tej pory myślał, że to mężczyźni są okrutni.

Był jednym z lepszych i szybko się o tym przekonał. Dostał wspaniałe propozycję i zaczął prawdziwie grać. Ciążyły mu tylko wspomnienia. Dawał z siebie wszystko. Chciał zadowolić reżyserów i marne grono przyjaciół. Kolejne kobiety łamały jego  kruche serce. Tak jak te marne grono "przyjaciół". Po raz kolejny został sam. Na powrót stał się chłopcem z huśtawki. I zatęsknił za Toronto.


Zepsuty na wskroś przez życie, z udawanym i wiecznym uśmiechem przyklejonym do twarzy, po odrzuceniu wspaniałych propozycji..... wrócił. Ojciec umarł w więzieniu.Chłopiec odwiedził stary dom, w którym nikt nie ważył się zamieszkać po mordercy i jego rodzinie. Czemu ojciec zabił matkę?


Teraz ten chłopiec z huśtawki szuka nowych hobby. Maluje, robi zdjęcia, pisze, ćwiczy szermierkę i pływanie, dzień w dzień trenuje.I nadal gra. W teatrach, w serialach i mniejszych filmach. Często przesiaduje na placu zabaw i siedząc na huśtawce - pali.Urodzony w Toronto prawdopodobnie po to, by jak cała jego rodzina zginąć w nim samotnie. Bo kto zaprzyjaźniłby się z dziwolągiem z huśtawki?


Zdecydowanie za dużo jak na jednego człowieka.

Jestem Jack Christopher Collins 
świr z huśtawki.
---------------------------------------------------------------
Karta średnia i inna niż wszystkie tu, wiem.
Cierpliwie zniosę krytykę.
Chętna na wszelakie wątki. Te szalone mile widziane.
Wizerunku użyczył cudowny Johnny Depp, którego ubóstwiam
I.... dzień dobry!


9 komentarzy:

  1. [Dżooooni. Dżooooooooni. Witam się i zapraszam na wąteczki.]

    ~ Sean

    OdpowiedzUsuń
  2. [Czeeeeść! Dżoni! <3 i tak, tez chce bardzo wątek xD]

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  3. [ja się przywitam :D dobry wieczór xd]

    Stephen.

    OdpowiedzUsuń
  4. [w zasadzie, to mogli sie poznać na imprezie ale ta akcja ze spadaniem z drzewa jest całkiem miła dla wyobrazni, więc mogli z tej imprezy razem wyjśc bo było nudno i jakos tak wyszło że Jack chciał coś Aidanowi udowodnić, wszedł na drzewo i poleciał? xD]

    OdpowiedzUsuń
  5. [jesli byś zaczęła to byłabym TAK BARDZo wdzięczna *_*!]

    OdpowiedzUsuń
  6. [jasne, na wątek zawsze jestem chętna :D Jakieś pomysły, oprócz tego, że oboje nie mają szczęscia do płci przeciwnej ? xD]
    Meredith

    OdpowiedzUsuń
  7. [bo opowieści starszych pań są zawsze najlepsze xD! cześć! :) może C. będzie wiernym fanem twojego aktora? ;) mogą się spotkać przypadkiem na ulicy xD]

    Carey

    OdpowiedzUsuń
  8. [żeby nie było! odpiszę "lada chwila" mam meeega zamieszanie chwilowo ;)]

    Aidan

    OdpowiedzUsuń
  9. [Jezu! jakim cudem ja ci nie odpisałam?! nie dodał mi się komentarz, w którym napisałam prośbę o rozpoczęcie i tam czekam i czekam... a to z mojej winy! :<!]

    Carey

    OdpowiedzUsuń